czwartek, 4 lutego 2016

Podsumowanie miesiąca ~ Styczeń 2016

 


Hejka, hej! Pierwsze podsumowanie miesiąca - pierwszego miesiąca roku 2016! Styczeń. Dopiero był nowy rok, nowe życie, nowa ja.. Tssa, a ja zauważyłam, że jestem jeszcze bardziej leniwa niż wcześniej. Od razu, gdy wróciłam do szkoły odliczałam tylko dni do ferii. Nareszcie wybił 1 luty i zaczęłam swoje ukochane i upragnione ferie!

CO KUPIŁAM?

     W tym miesiącu przywędrowało do mnie 6 książek. Pierwsza paczka przyszła do mnie na początku stycznia, gdy wraz z moją przyjaciółką zaszalałyśmy na matrasie, bo była wielka promocja. Zamówiłam wtedy 4 książki. Potem, gdy przeczytałam Dotyk Julii nie mogłam się doczekać 2 tomu, więc niedługo potem zamówiłam Sekret Julii. Pod wpływem dobrych słów i pochlebiających recenzji innych kupiłam Złodziejkę Książek.

 
CO PRZECZYTAŁAM W STYCZNIU?


     Nie ma jej na zdjęciu, bo była pożyczona od koleżanki - Dotyk Julii. Jako lekturę szkolną miałam Dywizjon 303, którego w sumie nie przeczytałam do końca, ale byłam na ponad połowie, więc przymykam na to oko. Za Złodzieja Pioruna wzięłam się od razu, gdy dostałam go pod choinkę. Na Angelfall wreszcie się doczekałam, bo czaiłam się na nią w bibliotece. Od czytania Krony w Mroku odpychałam się wszystkim czym mogłam, bo teraz została mi tylko 3 część, a potem czekać z rok na wydanie polskiej wersji, smuteczek. Wierna, nie chciałam kończyć tej trylogii, ale to bardzo bardzo. Między innymi przez to, że dziwni kosmici, którzy lubią się nazywać ludźmi zaspolerowali mi koniec. Ehhh.. Trzeba jakoś żyć dalej.


CO PLANUJE PRZECZYTAĆ W LUTYM?


     Jak widać mam bardzo ambitny plan, ale nie wiem czy mi się uda, haha. Niby mam ferie, ale jak przychodzą dni wolne to robię wszystko, ale nic, nawet za dużo książek nie czytam, no chyba, że mnie jakaś niemiłosiernie wciągnie. Jedno z największych błędów mojego życia, a jest ich wiele, uwierzcie mi. Obejrzałam pierwszą i drugą część Igrzysk Śmierci przed czytaniem pierwowzoru i teraz, gdy czytam wszystko pamiętam, niestety. Sekret Julii - bardzo spodobał mi się 1 tom. Czytanie książek Pani Clare u mnie, zależy od daty wydania, żeby przypadkiem niczego sobie nie zaspoilerować. Sukces w Szkole - natknęłam się na nią przypadkiem w bibliotece i zobaczymy może mi trochę pomoże. 

CO OGLĄDAŁAM?


    W styczniu bez reszty dałam się pochłonąć TEEN WOLF, który pokochałam całym swoim fandomowym serduszkiem. Akurat pod koniec miesiąca skończyłam 4 sezon. Według mnie jest to najlepszy serial pod słońcem, zaraz obok Pamiętników Wampirów (niestety PW straciło swój urok, ale mam do niego wielki sentyment). Zauroczył mnie aktor Dylan O'Brien i jego postać Stiles Stiliński pobija wszystko. Myślę, że większość zna zakres fabuły, ale mogę powiedzieć. 
     Scott McCall jest zwykłym uczniem, który niczym się nie wyróżnia. Ma lekko zwariowanego przyjaciela Stilesa i wydaje się, że więcej mu tak naprawdę nie potrzeba. Pewnego dnia, Scott za sprawą ataku w lesie zmienia się - staje się popularny, wysportowany.... nikt jednak nie wie, że za tym wszystkim kryje się mroczna tajemnica.

 CO SŁUCHAŁAM?

    


Na dziś to tyle. Zapraszam do dzielenia się w komentarz, co wy przeczytaliście, co chcecie przeczytać, co słuchacie, jakie seriale oglądaliście. A ja:


CZYTELNICZEGO DNIA ŻYCZĘ! :)

czwartek, 28 stycznia 2016

Angelfall ~ Susan Ee


Tytuł oryginału: Angelfall
Tytuł polski: Angelfall
Autorka: Susan Ee
Cykl: Opowieść Penryn o końcu świata
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 17 kwietnia 2013
Liczba stron: 316

""Aniele, stróżu mój... szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem."
Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?

Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.

Czy postąpią właściwie?

"Angelfall" to trzymająca w napięciu, momentami brutalna i krwawa opowieść o końcu świata.

Mroczną atmosferę książki równoważą pełne humoru dialogi, a postapokaliptyczny mrok rozjaśniają promyki nieoczekiwanie rodzącego się uczucia."


-lubimyczytać.pl 


Sięgnęłam po tę książkę, gdyż bardzo zaciekawił mnie ostatnim czasem temat aniołów. Wiecie jestem w trakcie czytania serii Dary Anioła i trylogii Diabelskie Maszyny i się tak nimi zachwycam, że chętnie bym przeczytała coś innego o skrzydlatych obrońcach. Tutaj mamy trochę inaczej ich przedstawionych, bo to właśnie ONE zesłały na świat śmierć i zniszczenie. A, że lubię takie klimaty zagłady to, jak najszybciej poszłam do biblioteki i wypożyczyłam książkę.

Penryn wraz z swoją siostrą (Paige) oraz jakże "normalną" mamą, że tak powiem znalazły się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Za głośne westchnienie Paige, niestety stało się dla niej nie za dobre i porwał ją anioł. Penryn jako odpowiedzialna starsza siostra zamierza wyruszyć jej na ratunek. Towarzyszem, tej jakże zacnej eskapady, stanie się nikt inny jak jej największy wróg, także będzie super. 

Główna bohaterka jest najnormalniejszą postacią w całej książce, dosłownie. Chociaż czekajcie.. Czy to nie ona wysmarowała sobie kremem nogi, kiedy kilka minut wcześniej założyła na nie rajstopy? Tak, to chyba ta pani. Nie wiem czy to błąd w tłumaczeniu czy może ja źle przeczytałam, ale już nie chcę mi się do tego momentu wracać. Matka to była dopiero bomba i "kupa śmiechu". Z tego powodu, że jest chora na głowę to cudowne po sobie pamiątki zostawiała. Szkoda, że niestety było jej stosunkowo mało w książce.

Książka, według mnie nie była przewidywalna. Na szczęście nie było postaci, które by mnie irytowały, dziękuję! Jedyne co już mnie nudziło/wkurzało pod koniec, to to, że chyba przez dwie strony było opisywane jak idzie i opowiadała wszystko co dookoła się dzieje. Dla mnie to było straaasznie nużące, więc pobieżnie przeczytałam, co się dzieje i chciałam już tylko skończyć. Okładka jest średnia, nie powala mnie. Nie była to historia, że po prostu: O Boże muszę cały czas czytać, bo umre!!", tylko taka bardziej ujdzie w tłoku. Mam zamiar zabrać się za drugi tom, ale nie będzie to za szybko, bo nie widzę niczego niezwykłego w tej książce.

Moja ocena: 7/10


poniedziałek, 4 stycznia 2016

WRAP UP / WRZESIEŃ

 
 Hejka! Przychodzę do was dzisiaj z wrap up'em z września. Aż sama się zdziwiłam, że tyle książek przeczytałam. Dla niektórych może to być mało/dużo, ale usatysfakcjonowana :)



 

Tytuł: Szklany Tron
Autor: Sarah J. Maas
Liczba stron: 520
Skończyłam: 1 grudnia 2015
Ocena: 9/10
Cudowny, zachwalany przez chyba wszystkich Szklany Tron wreszcie przeczytany. Uwielbiam wykreowaną postać Cealeny, bo wreszcie bohaterka, która jest zadziorna, porywa swoim humorem i odwagą. Chociaż ma głęboko w sobie zakorzenioną małą dziewczynkę i czasami pozwala jej wyjść na wierzch.




Tytuł: Nigdziebądź
Autor: Neil Gaiman
Liczba stron: 368
Skończyłam: 11 grudnia 2015
Ocena: 10/10
Definitywnie skradła moje serce i jestem pewna, że to nie ostatnia książka, którą przeczytam tego autora ;)











Tytuł: Mara Dyer Tajemnica
Autor: Michelle Hodkin
Liczba stron: 412
Skończyłam: 13 grudnia 2015
Ocena: 9/10
Złapałam ją jednego dnia i nie mogłam wypuścić. Takim oto sposobem przeczytałam ją w jeden dzień i chcę więcej.













Tytuł: Restart
Autor: Amy Tintera
Liczba stron: 304
Skończyłam: 14 grudnia
Ocena: 3/10
Książka po, której spodziewałam się dużo, a bardzo mało dostałam. Nie zrozumcie mnie źle, ale mi się strasznie nie podobała. Według MNIE jest to denna historia miłosna z akcją w tle.









Tytuł: Mechaniczny Anioł
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 472
Skończyłam: 25 grudnia 2015
Ocena: 10/10
Bardzo mi przypadł do gustu pomysł z mechanicznymi sługami zła, czy jak to tam się nazywa :D Grono moich chłopaków może śmiało się powiększyć o takie postacie, jak Will i Jem *_*


Tytuł: Miasto Upadłych Aniołów
Autor:  Cassandra Clare
Liczba stron: 448
Skończyłam: 27 grudnia 2015
Ocena: 9/10
Mój kochany świat Nocnych Łowców, ach. Kac książkowy nadszedł i nie wiem jak się zabiorę za 5 tom :'(











W komentarzach napiszcie co wy przeczytaliście w grudniu i czy pokrywają się z moimi czytelniczymi dokonaniami :)
Chcę tylko przypomnieć, że opinie są moje i każdy może mieć inne spojrzenie na książkę :)

Natalia ;*