piątek, 19 lutego 2016

Miasto Zagubionych Dusz ~ Cassandra Clare♥

  


 

Tytuł oryginału: City Of Lost Souls
Tytuł polski: Miasto Zagubionych Dusz
Autorka: Cassandra Clare
Cykl: Dary Anioła
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 25 września 2013
Liczba stron: 556



Jace stał się sługą zła, związanym na wieczność z Sebastianem. Tylko mała grupka Nocnych Łowców wierzy, że można go ratować. Żeby to zrobić, muszą zbuntować się przeciwko Clave. I muszą działać bez Clary. Bo Clary rozgrywa niebezpieczną grę zupełnie sama. Ceną przegranej jest nie tylko jej własne życie, ale również dusza Jace’a. Clary jest gotowa zrobić dla niego wszystko, ale czy nadal może mu ufać? I czy on jest naprawdę stracony? Jaka cena jest zbyt wysoka, nawet za miłość?
-lubimyczytać.pl





     Miałam dopiero zabierać się za tę część zaraz po tym jak przeczytam Mechanicznego Księcia, ale za bardzo do niego mnie nie ciągnęło, więc koniec końców skończyłam z V częścią Darów Anioła w rękach. Dla tych, którzy myślą, że może tu być spoiler do Diabelskich Maszyn to bez obaw. Nie było żadnych wzmianek o Tessie, Willu, czy Jem'ie w książkach.
      Byłam pewna, że będzie to najsmutniejsza część i poniekąd była. Gdy tylko coś mówili o Jasie i mieli obawy, że umarł moje serce coraz szybciej biło. Zdecydowanie inaczej wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądała ta cała sytuacja. Byłam, w miarę pozytywnie zaskoczona, ale cały czas mi coś przeszkadzało.

"Flectere si nequeo superos, Acheronta movebo. Jeśli nie nakłonie niebios, poruszę piekło."

     Akcja biegła cały czas szybko, więc nie można było się nudzić, nawet jeśli na chwilę przystopowała to Pani Clare nie dała nam długo czekać. Były sceny, które rozkrajały moje serce na drobniutkie kawałeczki, ale też takie, gdzie aż strach się było nie śmiać. Czułam się niezręcznie w niektórych sytuacjach, gdy powinnam być poważna, a Jace robił sobie jaja i nie było jak pozostać z grobową miną na twarzy.

    Bezapelacyjnie najlepszą postacią w książce ogłaszam.. Sebastiana aka Jonathan - skradł moje serce. Jak to ujął Simon, niestety jest on po Drużnie Zła, ale co mi tam! Był w pewnych chwilach obrzydliwy - wybaczam mu i ma "trochę" pomieszane w głowie, co mu też wybaczam. Jest świetnym czarnym charakterem, ta jego tajemniczość. Skrycie czuję, że to co pokazał w tej części, jest dopiero początkiem i boje się tego, co on wymyśli dalej.

 
      Jace.. Doprowadzał mnie do szału, wiem, że to nie on dokonał wyboru i nigdy by się na to nie zgodził, ale za każdym razem, gdy była scena z nim po prostu chciało mi się płakać. Za każdym razem, gdy iskrzyło między Clary, a nim miałam w świadomości, że to nie jest prawdziwy Jace, więc nie mogłam się cieszyć ich pozornym szczęściem. Pani Clare, która tak bardzo troszczy się o nas, żebyśmy się nie martwili i tym razem nas nie zawiodła. Sprawiła, że dosłownie zatrzymało mi się serce i bałam się przeczytać następnego słowa, ale to nie koniec. Nie dość, że musieli walczyć, chyba ze wszystkim to na koniec jeszcze nam przesłała dwie najlepsze wiadomości w życiu. Dziękuję bardzo, ale NIE.

    Clary to zdecydowanie nie jakaś nastolatka, która chowa się w szafie przed złem całego świata. Będzie broniła swoich bliskich i nie zawaha się nawet przejść przez piekło dla ukochanej jej osoby. Wszystkie wybory, jakie dokonała udowadniają, jak bardzo wydoroślała i stała się prawdziwym Nocnym Łowcą.



    Podsumowując gwarantuje Ci, że nie będziesz w stanie oderwać się od tej książki. Przyklei Cię do fotelu na kilka cudownych godzin, a ty tylko będzie domagał się więcej. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście jej to szybko to zróbcie. Mogę wam zapewnić, że będziecie się śmiać, płakać, zaskakiwać i dołączycie do mojego klubu zniszczonego serca :D

Moja ocena:

★★★★★★★★★★☆

CZYTELNICZEGO DNIA ŻYCZĘ!

poniedziałek, 8 lutego 2016

Sekret Julii ~ Tahereh Mafi♥




Tytuł oryginału: Unravel me
Tytuł polski: Sekret Julii
Autorka: Tahereh Mafi
Cykl: Dotyk Julii
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Data wydania: 17 lipca 2013
Liczba stron: 437



Nareszcie wiem, co muszę zrobić, wreszcie jestem gotowa pomóc, wreszcie mam wrażenie, że może tym razem będę w stanie utrzymać swoją moc pod kontrolą, i muszę spróbować.
Więc cofam się chwiejnie.
Zamykam oczy.
I daje z siebie wszystko.




 
     Po skończeniu niesamowitego pierwszego tomu nie mogłam niczego innego zrobić, jak zagłębić się w tą trylogię. Dotyk Julii oczarował mnie i zachwycił, więc jestem bardzo głodna poznania dalszych losów Julii. Pozostawił u mnie tyle tajemnic do odkrycia, a to napawa mnie wielkim zafascynowaniem. Zakochałam się w Warnerze, niby bezwzględny człowiek, ale też nie miał lekko w życiu. Myślałam, że po przeczytaniu tej części dowiem się więcej i więcej. Dowiedziałam się, ale też zwiększyła się ilość pytań zadanych przeze mnie, na które cały czas nie mam odpowiedzi. I to mnie zabija..


     SPOILERY Z POPRZEDNIEJ CZĘŚCI

     Julii i Adamowi udaje się uciec z kwatery Komitetu Odnowy i chcą zaznać spokoju w Punkcie Omega. Niestety to jest dopiero początek jeszcze większej ilości komplikacji. Muszą razem z nimi połączyć siły, żeby przeżyć. Lecz Julia dowiaduje się druzgocącego sekretu, którego nikt nie powinien znać. Ten sekret może wszystko zniszczyć. Czy wyjdzie z tego cało?

KONIEC SPOILERÓW

    Julia. Jak mi się chciało wparować do tej książki i potrząsnąć tą dziewczyną, nawrzeszczeć na nią (Co ty wyrabiasz, głupia torbo?!). Ale na szczęście znalazł się pomocnik i zrobił to za mnie. Kenji, czy ja mogę wyrazić, jak ja go strasznie wielbię? Po pierwsze - zabawny, a po drugie zgadzam się dosłownie z każdym słowem, które wypowiedział. Bardzo mnie wkurzało to, że cały czas jej było przykro, cały czas za coś przepraszała, cały czas.. Rozumiem, że była zamknięta, ja wszystko rozumiem, ale WOJNA jest. Trzeba się wreszcie przestać mazać i wziąć się w garść.

,, - Ale teraz? W środku nocy? - Gówno nie wpada do wentylatora według twojego grafiku, księżniczko."

    Co mnie jeszcze wkurzało? Jak bardzo naiwny jest ten przywódca Punktu Omega - Castle. Można to usprawiedliwiać, że ma wielkie serce, ale, żeby zrobić taką rzecz to trzeba być naprawdę jakimś dziwnym i pozbawionym wyobraźni człowiekiem.


    Kto skradł moje serce? WARNER, WARNER I JESZCZE RAZ WARNER. Mimo, że nigdy nie nudziłam się podczas czytania, to i tak zawsze z niecierpliwością czekałam, aż on się pojawi. Gdy już do tego doszło, ciarki przechodziły mi po plecach. Autorka wreszcie ujawnia rąbka tajemnicy, dlaczego tak się zachowuje, dlaczego ma taki właśnie sposób bycia.


,,- Nie proszę Cię, żebyś się o mnie martwiła - mówi. - Wiem dokładnie, jak wygląda moja przyszłość, i akceptuję ją. Jestem szczęśliwy, żyjąc w samotności. Nie boję się spędzić reszty życia w swoim własnym towarzystwie. Nie boję się samotności."

    Nie przepadałam za Adamem, ale mogę się przyznać, że trochę mojej sympatii mu przybyło. Wkurzało mnie trochę jego zachowanie na początku, ale potem się zrekompensował. Widać gołym okiem, jak bardzo mu zależy na Julii. Troszczy się o nią, tak bardzo walczy, żeby móc być z nią bez żadnych problemów. Zauważyłam, że się trochę zmienił, jest zmęczony tym wszystkim, tymi przeciwnościami losu, współczuje mu.

,,- Nie jestem humorzasty... - Taa bracie - Kenji odkłada sztućce. - Jesteś humorzasty. Nic tylko ,,zamknij się, Kenji", ,,idź spać, Kenji", ,,nikt nie ma ochoty oglądać cię nago." Tysiące ludzi marzy o tym, żeby zobaczyć mnie nago. Mogę to udowodnić."

    Z racji, że nie recenzowałam pierwszego tomu to muszę się trochę wypowiedzieć na temat stylu Tahereh Mafi. Może się wydawać, że jeśli są takie obszerne opisy uczuć to będzie nudno. Przysięgam była taka sytuacja, że przez kilka dobrych stron były opisane tylko odczucia Julii. Mimo tego mi się to czytało z taką lekkością jakbym zjeżdżała po chmurach, tak przyjemnie.

     Podsumowując od książki nie można się oderwać. Gdyby tak nie było, to nie czytałabym jej do piątej nad ranem, serio. Nie wiem, jak te godziny mijały. Niepodważalnie mogę stwierdzić, że z części, na część ta trylogia robi się coraz lepsza. Bardzo was zachęcam do przeczytania jej.

Moja ocena: 9/10

niedziela, 7 lutego 2016

Drużyna Piłkarska TAG ♥



Hejka! Do tego tagu nominowała mnie Alicja z bloga Alicja w Krainie Książek, której bardzo dziękuję :)
Jak moje poprzedniczki będę losowała z karteczek, które mam w swoim słoiczku, bo oczywiście wszyscy by chcieli mieć jak najlepszą drużynę, a ja bym nie była wyjątkiem. Także: Let's do it!

Bramkarz 

     Uwaga, fanfary! Moim bramkarzem został... Warner z ,,Dotyku Julii". Niby się, coś tam szkolił, ale nie wiem, czy akurat pozycja bramkarza będzie dla niego najlepszym wyborem. Ale bardzo go lubię, więc się ciesze, że to on mi się wylosował.



 Boczny prawy obrońca i boczny lewy obrońca

     Bocznym prawym obrońcą zostaję Peeta Melark z ,,Igrzysk Śmierci" , a bocznym lewym obrońcą zostaję Tobias z ,,Niezgodnej"! No chłopaki mam nadzieję, że się dogadacie. Tobias musi być trochę łagodniejszy dla przeciwników(bo ich zabije), a Peeta będzie uderzał z ukrycia.



Środkowy obrońca I

     Pierwszy środkowym obrońcą został Simon z "Darów Anioła"Jak Simon pokaże swoje kły to myślę, że nikt nie będzie chciał podejść do naszej bramki, haha :D Albo po prostu rozbawi atakujących na nas i się wywrócą.

Środkowy obrońca II

     Drugim środkowym obrońcą został Arcturus[Naczelnik] z ,,Czasu Żniw'' Myślę, że jak jego mamy w obronie to już nic nam nie straszne :P Jeśli ktoś nie czytał tej książki to mogę powiedzieć, że Arcturus jest Refaitą, a oni są bardzo silni.



 Boczny prawy pomocnik i boczny lewy pomocnik

     Dorian ze ,,Szklanego Tronu" i Gansey z ,,Króla Kruków" Chyba sobie poradzą, może nie będą jacyś wyśmienicie dobrzy, ale zawsze to lepsze niż mysz.



Środkowy napastnik

    Na sam koniec został nam... Caleb z ,,Niezgodnej" Najsłabsze ogniwo..  On i napastnik? Ha ha ha. Trzy razy na Nie. Nie dość, że chuderlak to pewnie jeszcze by oddawał piłki drużynie przeciwnej. Ehh..
  
 Myślę, że jak się bardzo skupimy i wysili może wygramy, chociaż nie jestem pewna. Alicja w swojej drużynie miała Jace'a - zazdroszczę jej :D



 TRENERZY DRUŻYN PRZECIWNYCH
Beata z bloga  Czas dla książki
Justyna z bloga Z miłości do książek 
Iza z bloga Isabel czyta